niedziela, 15 października 2017

Prolog

 CLARKE
Zawsze wiedziałam, że kiedyś tak samo jak moja mama zakocham się bez pamięci i będę nawet gotowa oddać życie za tą miłość, ale nie przypuszczałam, że zakocham się w kimś, kto będzie posiadać wszystkie te cechy, których nienawidzę u facetów a mianowicie mam tu na myśli Bellame’go Blacke, Bellamy jest arogancki, impulsywny, egoistyczny, zabójczo przystojny, przez co lgną do niego wszystkie dziewczyny, a on traktuje je jak swoje zabawki, nienawidziłam go za to, lecz tu na Ziemi z czasem zaczęłam dostrzegać też jego dobrą stronę. Bellamy ma dobre serce, chociaż stara się to ukryć, a ja nie wiem, czemu uświadomiłam sobie to dopiero, gdy byłam pewna, że straciłam go na zawsze. Tak, więc witajcie nazywam się Clarke Griffin i opowiem wam historie mojej miłości.
***

Od dnia, w którym nasza 100 wylądowała na ziemi i dnia, w którym poznałam Bellame’go wiele się wydarzyło, lądując żadne z nas nie spodziewało się tego, co będzie na nas czekać na miejscu. Ziemia miała być naszym nowym domem, nikt nie spodziewał się, że może ona skrywać tyle tajemnic i niebezpieczeństw oraz że będzie nas czekać walka o przetrwanie i prawo do życia wojna, której staliśmy się uczestnikami zmieniła nas staliśmy się zupełnie innymi ludźmi, a nawet odebrała nam kilkoro z nas na początku była nas 100 kilka dni potem kilkoro z nas zginęło podczas ataku ziemian w tym jak sądziłam Bellamy, bo przecież na własne oczy widziałam jak tuż przed wybuchem ładunku zostaje ugodzony sztyletem przez jednego z ziemian i upada na ziemie chciałam do niego podbiec i mu pomóc, ale w ostatniej Chwili powstrzymał mnie Jasper. Mimo iż od pierwszego dnia nienawidziłam się z Bellami i nie zgadzałam. To teraz czasem go wspominałam, bo drugiego dnia na ziemi ocalił mi życie może i zawsze przez cały czas zgrywał rządnego władzy egoistycznego dupka, ale ja z czasem przekonałam się, że to tylko pozory, co więcej można powiedzieć, że z czasem zaczęliśmy się rozumieć a nawet zaprzyjaźniać cóż chcąc nie chcąc potrzebowałam go, bo to właśnie on nauczył mnie jak posługiwać się bronią by móc walczyć, a poza tym miał duży wpływ na pozostałych słuchali go Bellamy był przywódcą, dlatego kiedy dowiedziałam się o jego śmierci przestraszyłam się jak ja sobie ze wszystkim poradzę, bo teraz to na mnie spad Ciężar zostanie liderem grupy na szczęście miałam Fina, który akurat zarwał z Ravenn i już kilka dni potem związał się ze mną. Teraz od roku jesteśmy naprawdę szczęśliwą parą, ale choć nie chciałam tego przyznać to gdzieś bardzo głęboko w sercu część mnie wciąż rozpaczała po śmierci Bellame’go, ale dzisiejszy dzień miał wszystko zmienić.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz